Archiwa kategorii: Inspiracje

Na zawsze młodzi

<na czas czytania warto włączyć piosenkę>


foreverWakacje się kończą, ale chyba nie ma nikogo kto nie chciałby ich zatrzymać, tak samo jak chwil, w których jesteśmy młodzi. Dzieci tego nie czują, chcą być dorosłe i móc robić wszystko bez kontroli rodziców. Ale czy o to na prawdę chodzi w życiu? Każdy dorosły odpowie, że chciałby być znowu młody. Nie ma przecież nic piękniejszego od bycia pięknym i młodym, prawda? Umówmy się, młodzież i tak nie jest całkowicie ubezwłasnowolniona. Młodzi niezależni ludzie są najszczęśliwszymi ludźmi na Ziemi. Warto, więc zatrzymać się na moment i uchwycić chwilę, w której jesteśmy młodzi, bo każda mijająca chwila dodaje nam lat.

Niektórzy są jak woda, inni są jak ogień
Niektórzy są melodią a inni rytmem,
Wcześniej czy później oni wszyscy odejdą
Dlaczego nie mogą pozostać młodzi?
Wiecznie młody, chcę być wiecznie młody.

Niespodzianka

Przepraszam z całego serca, że nie było mnie tak długo, ale miałam mnóstwo spraw na głowie i ani chwili dla siebie, a jeszcze przez jakiś czas miałam szlaban od rodziców. A teraz na czas wakacji jestem zmuszona zawiesić bloga. Będę wiele wyjeżdżać, więc nie będę miała czasu na dodawanie postów, tym bardziej, że dużo czasu spędzę za granicą. Jest mi z tego powodu bardzo przykro i jednocześnie nie mogę się doczekać września, kiedy to wznowię pisanie. Dla wynagrodzenia Wam tego mam dla Was niespodziankę.

Kolaż z prawdziwie moimi inspiracjami, w stu procentach w moim stylu.
Co prawda zdjęcia zapożyczone, ale wykonanie jak najbardziej własno-ręczne.

kolazMam nadzieję, że się spodobał. :)

Kwiaty w sztuce

Popołudnie wśród kwiatówNa wiosnę wiele z nas marzy o kolorowych kwiatach. O tym wszystkim co kojarzy się z ciepłem. Uciekamy myślami do przyszłości, do lata. Właśnie w tym okresie inspirują mnie najbardziej kwiaty. Uwielbiam przeglądać galerie obrazów. Nie od dawna, ale też nie od dziś. Ostatnio natknęłam się na wspaniały obraz polskiej malarki – Małgorzaty Łąckiej. Nosi tytuł: „Popołudnie wśród kwiatów” i został namalowany farbami olejnymi, na płótnie. Bardzo chciałabym móc powiesić go w domu, jednak, co mnie bardzo martwi, oryginał jest sprzedany. Cóż, nie pozostało mi nic więcej jak podzielenie się nim z Wami i napawanie się jego widokiem na monitorze. ;)

Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy trochę zimy.

ZimowoNo i gdzie ta wiosna? – to pytanie zadał już sobie chyba każdy. Od dwóch tygodni powinna u nas gościć, a tym czasem nie ma jej w prawie całej Europie. Gdzie jest? Tego nie wiedzą nawet sami prezenterzy pogody próbujący nam od miesiąca wmawiać, że będzie od poniedziałku. Miejmy jednak nadzieję, że tym razem się nie mylą i ta prawdziwa wiosna jest już niedaleko i jeszcze w kwietniu zaszczyci nas swoją obecnością. Tymczasem wszędzie zalega śnieg. Osobiście go uwielbiałam, zimowe zdjęcia to mój żywioł, jednak już nawet mi zaczyna doskwierać chłód i tęsknota za ciepłymi, słonecznymi porankami, kiedy wychodząc z domu zakładało się jedynie jeansową kurtkę. Dołująca jest myśl, że widok z mojego okna nie wskazuje na to w żadnym stopniu – całe podwórko pokrywa biały puch, okoliczne domu są w podobnej sytuacji, a z wielu dachów zwisają jeszcze kapiące sople lodu. Tulipany i żonkile, które z początkiem marca próbowały zakwitnąć, od kilkunastu dni przykrył śnieg. Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że media zaczną niedługo siać panikę z powodu zamarzniętych pól i nielicznych plonów oraz podnoszącego się poziomu w rzekach. Ja na szczęście koło żadnej nie mieszkam i za to dziękuję moim rodzicom. Oby nie spełnił się skecz jednego z popularnych kabaretów, w którym facet ubrany w puchówkę i futrzaną czapę, obsypany śniegiem i trzęsący się z zimna zapowiada: „Lipiec 2013, Wisła turniej skoków narciarskich. Dziś na skoczni napadało pół metra śniegu, ale mimo to dzisiejsze zawody się odbyły. Arbitrzy nie widzieli sensu w ich przekładaniu, pomimo zapowiadanego przez Kreta ocieplenia. Pewnie dlatego, że mówi tak od kwietnia.” ;) Tym wesołym, choć źle wróżącym, akcentem podsumowuję dzisiejszą notkę. I oczywiście życzę, by w Naszym przypadku się to nie sprawdziło, a ciepłe promienie słońca odwiedziły jak najszybciej nasze domy i o świcie zapukały do okna. :)

Pasja


„Bez pasji życie jest niczym.”
Jeśli nie ma się pasji, życie staje się szare i nudne, polegające jedynie na przetrwaniu. praca -> dom -> praca – z takiego życia nic się nie czerpie. Nie ma żadnej przyjemności, wszystko staje się monotonią. Dlatego każdy powinien się czymś pasjonować, by nie popaść w odmęty codzienności.
Każdy interesuje się czymś innym, spełnia się w jakiejś roli. Inspiruje się tym co widzi dookoła. Czym ja się pasjonuję? Trudne pytanie. Interesuje mnie wiele rzeczy, ale moją największą pasją jest dzielenie się tym co mam. Tu, na blogu. Nie potrafiłabym ot tak zamknąć się w czterech ścianach, potrzebuję dzielenia się przemyśleniami, pomysłami, twórczością, z innymi. Dziwne? A jednak. Z pewnością znajdzie się tu sporo osób mających równie „nietypowe” pasje, ale przecież cenniejsi są ludzie wyjątkowi, nietuzinkowi, którzy nie dostosowują się ślepo do mody i innych ludzi. Tak więc, czym Ty się interesujesz? A może tak jak bydło, biegniesz ślepo przez życie i nie potrafisz zatrzymać się na chwilę , by zainspirować się otaczającym światem?

W tej melancholijnej atmosferze pragnę także poinformować, że na następną część opowiadania trzeba jeszcze poczekać, ale obiecuję, że wkrótce się pojawi.