Przecież wiesz, że cię kocham, debilu!

Jakie to idiotyczne. Mieć chlopaka i nic o nim nie wiedzieć. Dowiadywać się jako ostatnia o tym, że nie ma go w szkole, bo pojechał ze swoją drużyną na mecz. Gdy nauczyciel pyta dlaczego, wszyscy to wiedzą, nawet ta głupia larwa, która go podrywa, po to by zrobić mi na złość. Dlaczego nawet ona wiedziała? A ja nie, musiałam wysłać mu chyba trzy sms’y, żeby łaskawie mi odpisał jak już wróciłam ze szkoły do domu. Taak, były takie sytuacje w poprzedniej szkole. Teraz ta larwa została z nim sama, nie przeszkadzam jej już, pewnie już dawno go sobie omotała w okół palca i się z nim przytula na przerwach. I pomyśleć, że kiedyś się z nią przyjaźniłam :’(
Czemu ci ludzie są tacy niesamowicie obojętni na uczucia innych? Czemu? Czy tylko ja potrafię wczuć się w osobę, która ma jakiś problem i do mnie z nim przyjdzie? Dlaczego tak jest? Nie mam pojęcia jaki ma sens bycie dla wszystkich takim oschłym.
A wracając do głównego tematu tego wpisu.
Czy tylko ja czuję się opuszczona, gdy MÓJ chłopak rozmawia więcej z dziewczyną, która mnie nie nawidzi, niż ze mną? Czy to takie normalne, że zamiast usiąść chociaż na jednej przerwie ze mną, woli CIĄGLE gadać z nią, śmiać się, wygłupiać, opowiadać różne rzeczy. A co ja wtedy robię? Siedzę na ławce obok, ze swoją przyjaciółką, która chyba jako jedyna potrafi wczuć się z moją sytuacje. Patrzę na nich smutno. Nie zwraca na mnie uwagi. A kiedy Ona, a raczej ona zobaczy, że się go przyglądam, zaczyna jeszcze głośniej się śmiać, dotykać jego ramion, niby nie znaczący gest, on sobie nic z tego nie robi, a ja? Cierpię. Wiem, wiem, jestem tylko głupią nastolatką, która nic nie wie w tych sprawach. Jeżeli tak uważasz jesteś w tej chwili proszony o opuszczenie tego bloga, gdyż będę tu pisać swoje poglądy i wywody na wszystkie tematy, więc jeżeli tak twierdzisz – usun tę stronę z historii na komputerze i idź hejtuj gdzie indziej.
Wracając do tematu. Czy to jest na prawde takie w porządku, że ciągle ma mnie gdzieś i tylko w smsie potrafi mi powiedzieć, że, no na przykład, tęskni. Okaż mi to a nie pieprzysz pierdoły! Już ci nie ufam, chcę, ale nie potrafię. Pewnie to czytasz, bo znasz ten blog i czytasz te wpisy, nie mając pojęcia kto jest ich autorem. A więc: tak, ja to piszę!
I jeszcze dając wam coś do zastanowienia i wyrażenia swojej opinii:
Czy chłopak, który twierdzi, że cię kocha, lekceważy cię na każdy możliwy sposób i całe przerwy spędza z dziewczyną, która cię nienawidzi, a ty siedzisz nie daleko, sama i musisz na to patrzyć, czy to jest na prawdę dowód miłości, ja się pytam!

11 myśli nt. „Przecież wiesz, że cię kocham, debilu!

  1. ~Kenarda

    Jeżeli ci na Nim zależy, walcz, pokaż tej małpie, gdzie jej miejsce, wyznacz teren. Kiedy będą ze sobą rozmawiać, dołącz do nich. Usiądź mu na kolanach, pocałuj. Pokaż kto tu jest górą!
    a chłopakowi pokaż, że ci się to nie podoba i że to ty masz być najważniejsza, jeżeli wciąż będzie cie lekceważył to na szubienice z nim.

    Odpowiedz
    1. ~Lily Lou

      Wielkie dzięki za tę radę ;-)
      Skorzystam przy najbliższej sposobności.
      Największym problemem jest jednak to, że już nie chodzimy razem do szkoły, gdyż musiałam się przeprowadzić. :(
      Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  2. ~Felices

    a powiedz mi, powiedziałaś mu o tym? Tak szczerze prosto w oczy? Czy powiedziałaś,że Cię to boli? Jeśli nie, to wyrzuć to wszystko z siebie , nie ma sensu ukrywać niczego, bo potem jestjeszcze gorzej.

    Odpowiedz
  3. ~Lily Lou

    Dziękuję za radę. Zwracałam mu już kiedyś uwagę na to, powstrzymywał się przez tydzień, potem jednak coraz bardziej jego obietnica odchodziła w nie pamięć. :(
    Postaram się z nim normalnie pogadać o tym, może wtedy bardziej przyjmie to do siebie.
    Pozdrawiam! :)

    Odpowiedz
  4. ~belived

    Moim zdaniem powinnaś walczyć, pokazać jej, że on jest TWÓJ, a ona może jedynie o nim pomarzyć, ale przede wszystkim musisz się z nim spotkać i porozmawiać o tym co czujesz gdy on cały swój wolny czas spędza z nią. Musisz mu pokazać, ze to nie jest fair wobec Ciebie! A jeśli to nie poskutkuje, pokaż mu, że Ty też możesz mieć ”przyjaciela”, z którym będziesz spędzała czas :) Jeśli na prawdę mu zależy, przyleci szybciej niż Ci się wydaje :)

    Odpowiedz
    1. Lily Lou Autor wpisu

      Wspaniały plan! Jednak doszła do wniosku, że pomimo moich trudów, rozmów z nim itp. nie działa to zbyt bardzo, a on jest nadal wobec mnie „obojętny” zerwałam z nim. Przejrzał na oczy i teraz przeprasza i mówi, że nie chciał itd. Cóż… Nie wiem czy kuteraz mu wybacze. Przyzwyczaiłam się, że już go nie ma i szczerze mówiąc nie płakałam za nim. Myślę, że zrobiłam dobrze, a ta jego koleżanka też się od niego oddaliła.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>